1/5
Pozytywne opinie to pisze chyba osobiście kierownik i ci panowie co tam pracują. Musiałem niestety dwa razy skorzystać z tego miejsca, w tym czasie:
1. Pracownik imputował, że adres pod którym mieszkam nie istnieje i próbuję mu podrzucić śmiecie :)
2. Gość kazał mi wrzucić plastikowe śmieci do złego pojemnika, a następnie je wyjmować grabiami i przekładać plastik do pojemnika z napisem Bio. Ogólnie to opierniczył mnie, że nie wyrzuciłem plastiku do pojemnika Bio tak jak mi ponoć powiedział - chociaż nic takiego nie nastąpiło.
3. Zasady korzystania z tego miejsca są sekretne i pracownicy są oburzeni, że ludzie ich nie przestrzegają.
4. Pan który tam pracuje chowa się gdzieś za kontenerami i oczekuje żeby go szukać i za nim chodzić. Alternatywnie możesz stać tam 15 minut, aby wyrzucić worek śmieci.
5. Ludzie, którzy tam pracują czasami odmawiają przyjęcia śmieci lub robią problemy w sytuacji kiedy "przywiozło się zbyt dużo śmieci". Nie jest jasne ile śmieci można przywieźć i jak odbywa się pomiar :)
6. Ogólnie, to ludzie którzy tam pracują oczekują, żeby zwracać się do nich jak do prezydenta.
7. Z tego co zauważyłem postawa pracowników diametralnie zmienia się kiedy przyjedzie Pan w busiku. Mogę się tylko domyślać, że to ich przełożony.
8. W czasie deszczu na środku placu jest potężna kałuża, która uniemożliwia normalny dostęp do kontenerów. Wjechanie w kałużę, to pewna reprymenda od pracownika.
9. Skarga do starostwa już się drukuje.
10. Następnym razem wywalę śmieci do lasu. Raczej nie uśmiecha mi się, aby być upokarzanym przez żui.