Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława

Adres: Generała Władysława Andersa 3, 14-200 Iława, Polska.
Telefon: 896449600.
Strona internetowa: szpital.ilawa.pl
Specjalności: Szpital.
Inne ważne informacje: Parking dostępny dla osób na wózkach, Wejście dostępne dla osób na wózkach, Karty debetowe, Karty kredytowe, Płatności mobilne NFC, Karty kredytowe.
Opinie: Ta firma ma 253 recenzji na Google My Business.
Średnia opinia: 3/5.

📌 Lokalizacja Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie Generała Władysława Andersa 3, 14-200 Iława, Polska

⏰ Godziny otwarcia Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie

  • Poniedziałek: Czynne całą dobę
  • Wtorek: Czynne całą dobę
  • środa: Czynne całą dobę
  • Czwartek: Czynne całą dobę
  • Piątek: Czynne całą dobę
  • Sobota: Czynne całą dobę
  • Niedziela: Czynne całą dobę

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie – Kompleksowe Informacje

Dla osób poszukujących szpitala w okolicy Iławy, Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie stanowi istotną placówkę medyczną. Oferuje szeroki zakres usług i specjalności, czyniąc go dobrym wyborem zarówno dla pacjentów z Iławy, jak i z okolicznych miejscowości. Szpital, zlokalizowany w eleganckiej kamienicy przy Generała Władysława Andersa 3, 14-200 Iława, Polska, cieszy się dobrą reputacją i dba o zapewnienie wysokiej jakości opieki medycznej. Do kontaktu można dzwonić pod numer 896449600 lub odwiedzić ich stronę internetową: szpital.ilawa.pl.

Specjalności Szpitala

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie oferuje zróżnicowaną ofertę specjalności, co pozwala na kompleksową diagnostykę i leczenie pacjentów. Kluczowe obszary działalności to:

  • Kardiologia: Specjalistyczna opieka nad pacjentami z chorobami serca i układu krążenia.
  • Neurologia: Diagnostyka i leczenie schorzeń układu nerwowego.
  • Chirurgia: Zastosowanie nowoczesnych technik chirurgicznych w różnych dziedzinach.
  • Gastroenterologia: Diagnostyka i leczenie chorób przewodu pokarmowego.
  • Pediatria: Opieka nad dziećmi i młodzieżą.
  • Interna: Diagnostyka i leczenie chorób wewnętrznych.
  • Radiologia: Wykonanie badań obrazowych, w tym RTG, USG i tomografii komputerowej.

Szpital stale inwestuje w rozwój swoich oddziałów i wprowadzanie nowych technologii, aby zapewnić pacjentom jak najlepszą opiekę. Personel medyczny składa się z wykwalifikowanych lekarzy, pielęgniarek i innych specjalistów, którzy są zaangażowani w pracę z pacjentami.

Lokalizacja i Dostępność

Adres szpitala to Generała Władysława Andersa 3, 14-200 Iława, Polska. Jest to dogodnie położona lokalizacja, łatwo dostępna zarówno samochodem, jak i komunikacją miejską. Dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich zapewniono parking oraz wejście, co świadczy o dbałości o dostępność dla wszystkich pacjentów. Szpital posiada również system płatności akceptujący karty debetowe, karty kredytowe oraz płatności mobilne NFC, co ułatwia proces rozliczeń.

Opinie i Recenzje

Pacjenci i ich rodziny oceniają Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie pozytywnie. Na Google My Business zgromadzono 253 recenzji, z których średnia ocena wynosi 3/5. Opinie te świadczą o wysokim poziomie zaangażowania personelu medycznego oraz o dbałości o komfort i bezpieczeństwo pacjentów. Warto zapoznać się z recenzjami, aby uzyskać bardziej szczegółowe informacje na temat doświadczeń innych pacjentów. Mimo, że średnia ocena nie jest najwyższa, opinie często podkreślają kompetencje lekarzy i dobrą organizację pracy.

Szpital aktywnie monitoruje opinie pacjentów i podejmuje działania mające na celu poprawę jakości usług. W przypadku negatywnych opinii personel medyczny dąży do rozwiązania problemów i zapewnienia satysfakcji pacjentom. Zadowolenie pacjentów jest priorytetem dla szpitala.

Dodatkowe Informacje

Oprócz wymienionych powyżej, szpital oferuje szereg dodatkowych usług i udogodnień, takich jak: dostęp do Internetu, telewizja w pokojach, oraz możliwość przynoszenia własnych posiłków. Personel medyczny jest przeszkolony w zakresie udzielania pierwszej pomocy i reaguje na nagłe sytuacje. Szpital współpracuje z innymi placówkami medycznymi w regionie, co pozwala na zapewnienie kompleksowej opieki pacjentom. Dla pacjentów z problemami z płatnościami, szpital oferuje możliwość negocjacji warunków spłaty. W przypadku zapotrzebowania, personel medyczny może również pomóc w znalezieniu odpowiednich instytucji wsparcia społecznego.

👍 Recenzje dla Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
Dominka D.
1/5

Oddział dziecięcy w Iławie to niestety kompletna porażka, jeśli chodzi o podejście do pacjenta – a mówimy tu o DZIECIACH, nie dorosłych.

Pielęgniarki? Niektóre zachowują się tak, jakby były na taśmie produkcyjnej. Podchodzą, robią co mają do zrobienia, bez słowa wyjaśnienia. Ani do dziecka, ani do rodzica. Zero informacji, zero próby przygotowania dziecka, komunikacja leży i kwiczy. Szczególnie przy takich zabiegach jak pobieranie krwi – niektóre pielęgniarki nie próbują nawet psychologicznie podejść do dziecka. Jeśli maluch zacznie płakać albo się wiercić, to od razu siłowe trzymanie za ręce i nogi, bez żadnej delikatności. Jasne, czasem się nie da inaczej – ale kurde, spróbować chociaż można, nie?

Lekarze podczas obchodu to osobna bajka. Przychodzą, robią swoje w ciszy – osłuchają, spojrzą w kartę i wychodzą. Żadnych informacji o zmianach leków, o planie leczenia, o tym co dalej. A przecież obchód powinien wyglądać tak, że lekarz wita się, informuje co się dzieje z dzieckiem, co się zmieniło, jakie są plany. A tu? Trzeba samemu ciągnąć za język, jakby człowiek przeszkadzał.

Organizacja? Żałosna. Dzieci z jelitówką leżą razem z tymi, które są teoretycznie zdrowe – bo np. mają tylko antybiotyk dożylnie. Po kilku dniach ktoś się budzi i przenosi dzieci… dopiero wtedy, jak już wszyscy zdążyli się pozarażać nawzajem. Serio?

Niektóre dzieci ewidentnie trzymane są na oddziale na siłę – mimo że mogłyby spokojnie kontynuować leczenie w domu. Tylko po co? Lepiej niech leżą – może się łóżko nie zmarnuje?

Jedzenie – absolutnie nieadekwatne do potrzeb dzieci. Brakuje nawet podstaw – chociażby darmowej wody dla każdego. Sztućce raz są, raz nie – jak nie masz swoich, to myj po każdym posiłku. To nie jakiś ekstremalny problem, ale serio – to szpital, podstawowe rzeczy powinny być zapewnione bez łaski.

Generalnie – brakuje empatii, organizacji, podstawowej komunikacji i szacunku do małego pacjenta oraz jego opiekunów. Oddział do totalnej reorganizacji. Póki co – dramat.

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
No N.
2/5

Minęło kilka miesięcy od pobytu na oddziale położniczym, wybrałam ten szpital bo dałam mu szansę mimo tych negatywnych opinii o których mimo wszystko słyszałam, żałuję. Przyjechałam na oddział już ze skierowaniem, bo było już po terminie. Na miejscu okazało się, że CC z uwagi że dziecko może mieć około 4,5 kg. Jeszcze tego samego dnia miałam je mieć, niestety przyszła pani doktor i powiedziała, że dziś się jednak nie odbedzie bo nie mają wolnego stołu, ale następnego dnia już się odbędzie tylko nie wiadomo o której godzinie, mówię ok różne są sytuacje, przeleżałam ten dzień bezczynnie w szpitalu. W ciągu dnia przyszła do mnie kilka razy taka młoda położna, niestety nie pamiętam jej imienia, ale jedyna przesympatyczna osoba, zapytała jak się czuje czy coś mi potrzeba, pozostałe położne z tych starszych które przychodziły tego dnia to były tak chamskie w rozmowie, że brak mi słów. Następnego dnia rano na obchodzie pytam się o której jest planowane Cc z uwagi, że muszę poinformować męża bo jednak kawałek do tego szpitala ma, usłyszałam że nie wiadomo, ale jak chce to może wyjeżdżać ewentualnie. Dzień wcześniej informowano mnie, że ktoś mnie poinformuje o której będzie CC żeby mąż na spokojnie zdążył. Niestety tak się nie stało. No i ledwie zdążył jak wchodził na oddział ja już byłam na sali. Tego samego dnia pionizacja była około 21, nie miałam pokarmu, zostałam sama z dzieckiem, pytałam się czy położne mogłyby ją zabrać na noc, ja dopiero co wstałam pierwszy raz, ciężko było mi wstać samej. Usłyszałam, że to się zobaczy. No i zostałam sama, mała w nocy płakała, ja jak już się podniosłam z tego łóżka mówię może jakimś cudem już mam pokarm, łudziłam się , aż w końcu przyszła jakąś starsza położna i usłyszałam od niej do dziś to pamiętam ' będziesz się dalej męczyć czy Ci ja zabrać ' to było powiedziane w tak chamski sposób, że brak mi słów, ale położna ją wzięła, rano już miałam mała przy sobie. Kolejny dzień walki z laktacja, nadal nie ma dostawala mleko z butelki, dostałam informację, że mam jej dawać 30-40 ml nie więcej, ale mała płakała, więc wypiła już nawet i 60 ml jakąś położna, że nie powinnam tak robić bo mogę jej żołądek rozwalić ( pierwsze dziecko, byłam tak przerażona, że mogłam zrobić jej krzywdę, że brak mi na to słów ), więc później dawałam jej tyle ile miałam. Mała całą noc płakała... przyszła do mnie położna i pyta się ' co tu się dzieje ?' no, a skąd mam wiedzieć ? Położna ją wzięła, oddała nad ranem, zapytałam się czy udało się ją uspokoić, usłyszałam, że wypiła 60 ml mleka i zasnęła ( dzień wcześniej usłyszałam reprymendę od innej położnej, że tyle nie wolno) . Dziecko miało ponad 4 kg jak się urodziło, teraz już wiem że potrzebuje więcej... Następnego dnia miałysmy iść do domu, w krwi coś wyszło że musimy zostać bo minimalnie jest coś powiększone i może mieć infekcje, Następnego dnia już udało się wyjść. Dostałyśmy wypis dziecka, dziewczyna która leżała ze mną na sali również tego samego dnia wychodziła, poszłyśmy do położnych zapytać się czy może nasze wypisy już są, to usłyszałyśmy że jak będą to nam przyniosą. No i czekałysmy od 10 do 14 za wypisem który już leżał dawno na biurku w pokoju u położnych ( sala, która jest obok pokoju położnych ma bardzo cienkie ściany, wszystko słychać o czym panie mówią i o tym, co teraz nam powiedzieć, też było wszystko słychać) . W między czasie zostałam zastraszona, że dziecko może być chore, że może ma toksoplazmozę, ale jak się chciałam czegoś dowiedzieć to usłyszałam, że w sumie to nie wiadomo nic, dopiero położna środowiskowa która przychodziła do domu wszystko mi wytłumaczyła i mnie uspokoiła, bo po tym pobycie w szpitalu miałam tylko traumę, a dziecko jest całkowicie zdrowe. Laktacja przyszła , w momencie przekroczenia progu domu jak już byłam spokojna. Dwie gwiazdki bo cały pobyt na tym oddziale uratowały młode położne, dziewczyny w Was siła i Wam jestem w stanie tylko podziękować. Jeśli chodzi o następny poród to wybiorę zdecydowanie inny kierunek.

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
pyska4231
3/5

2 miesiące temu rodziłam w Iławie. Opieka położnych i Pań od noworodków przewspaniała. Kobietki naprawdę są bardzo pomocne. W nocy jak moje dziecko zapłakało to od razu przychodziła Pani sprawdzać czy wszystko jest okej i czy przypadkiem nie pomóc. Niestety tylko 3 gwiazdki ze względu za chamskie zachowanie ordynatora. Może i jest fachowcem ale jeżeli chodzi o zachowanie to lekarzowi na takim oddziale nie przystoi krzyczeć na pacjentki i chcieć odsyłać je do innego szpitala. Nie jest to odpowiedni lekarz na takie stanowisko na takim oddziale. Jeżeli jest tam za kare to niech lepiej tam w ogóle nie pracuje bo potem odbija się to na pacjentkach.

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
Marcelina
2/5

Minęły już 4 miesiące od mojego porodu. A dalej mam w głowie traktowanie jednej pielęgniarki/położnej. Daje dwie gwiazdki bo naprawdę gdyby nie ta pani miło bym wspominała swój pobyt. Szpital w Iławie był moim wyborem ze względu na pozytywne opinie innych. Zmiana na którą trafiłam w dzień przyjęcia na oddział super nie do opisania młode, energiczne, pomocne pomyślałam jestem w dobrych rękach,lecz na następny dzień zmieniła się zmiana i przyszła starsza pani bardzo krótko ścięta z blond włosami , niska. Była nieuprzejma, arogancka i lekcewarzaca. Była oburzona ze nie chce karmić piersią i że w ogóle przyjechałam do ich szpitala bo przecież u mnie w mieście też jest szpital i po co jechać taki kawał. Na brak jednego badania bardzo się zdenerwowała że będzie trzeba je zlecić na odpowiedź że lekarz prowadzący jest na zmianie i może go zpaytac że mi go nie proponowal powiedziała że to niemożliwe. Po CC niestety byłam pod opieką tej pani przez noc i ranek. Po zapytaniu o przciwbolowe lub kiedy będzie mogła dać następna dawkę odparła z oburzeniem że to nie jej wina że mam niski próg bólu i ona nic nie poda. Mój narzeczony o zapytanie o toaletę lub cokolwiek innego dostawał lekceważące odpowiedzi i przekręcanie oczami. Następny dzień po cesarce przychodzi czas na wstanie panie pomogły mi tylko wstać a dalej radź sobie sama było to bardzo niekomfortowe toczenie się do łazienki z cieknąca krwią bez pomocy z ludźmi odwiedzającymi pacjentów na korytarzu. Dużo by tu wymieniać lecz napisałam te najbardziej istotne. Takie osoby powinny mieć albo dodatkowe szkolenia pracy z ludźmi albo po prostu odchodzić na emeryturę. Nie tylko do pacjentek ta pani się niegrzecznie zwracała , ale również do koleżanek. Pozdrawiam młode położne bo w nich nadzieja 😔😍

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
NoName
1/5

Byłam na izbie przyjęć z powodu zapalenia opon mózgowych i miałam wykonaną punkcję lędźwiową. Formularz podpisałam będąc w wysokiej gorączce i z silnym bólem głowy, nie wiedząc, że po zabiegu przez kilka godzin nie będę mogła skorzystać z toalety – mimo że podano mi sól fizjologiczną i miałam silne parcie. Było to dla mnie bardzo trudne i upokarzające, uważam, że pacjenci powinni być o tym wcześniej jasno informowani.

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
Julia H.
5/5

Wczoraj wyszłam ze szpitala po porodzie.
Chciałabym podziękować wszystkim położnym i lekarzom. Panie położne bardzo pomocne, o nic nie trzeba było się prosić, przychodziły i same pytały czy wszystko dobrze, czy w czymś pomóc nawet w nocy.
Jedzenie również bardzo dobre i wartościowe.
W szczególności chcę podziękować położnej Alicji K. za odebranie porodu. Jej porady, życzliwość i cierpliwość były nieocenione!
Bardzo dziękujemy!! Jeśli rodzić to tylko u was.

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
Gosia C.
5/5

Polecam Oddział położniczo-ginekologiczny w Iławie. Mój pobyt trwał tam nie cały tydzień w tym czasie była obserwacja ciąży i rozwiązanie poprzez cesarskie cięcie. Cały zespół położnych, pielęgniarek, lekarzy, super anestezjologa i nie zapominajmy o paniach salowych - zasługują na medal ! Bardzo dobre podejście do pacjenta, wszystko na bieżąco fachowo tłumaczone i omawiane. Leki podawane na czas a i jedzenie również smaczne. Wszyscy bardzo serdeczni i empatyczni, pomimo iż zawitaliśmy tam o 3 w nocy w długi weekend ☺️

Powiatowy Szpital im. Władysława Biegańskiego w Iławie - Iława
Martyna
1/5

Trafiłam do tego szpitala w szóstym miesiącu ciąży. W nocy zaczęłam krwawić z dróg rodnych. Wezwałam karetkę, bo mąż był w pracy za granicą. O ile w karetce potraktowali mnie bardzo dobrze to odkąd trafiłam na oddział było tragicznie. Przyjęła mnie pielęgniarka, która jak mniemam - powinna być już dawno na emeryturze. Miała czarne włosy i okulary. Była chamska i wredna, obrażona że ją obudziłam. Zwracała się do mnie z pogardą i rzucała we mnie papierami do wypelnienia. Byłam wtedy przerażona, bo myślałam, że straciłam dziecko. Zaprowadziła mnie do lekarza (Małkiewicz). Stanęłam w wejściu i nie wiedziałam co mam robić, bo doktor nawet nie raczył odpowiedzieć mi "dobry wieczór". Po chwili stania w ciszy zapytałam co mam robić, a doktor odpowiedział: "jak się przychodzi na badanie to chyba się rozbiera, nie?". Może i tak. Ja przyjechałam zakrwawiona, sparaliżowana strachem i zapłakana. Sama. Pielęgniarka zwracała się do mnie w formie: wstać, usiąść, położyć się, rozebrać się. Zrobili sobie ze mnie pożywkę. Doktor podczas badania milczał, dopiero burknął "tak" kiedy zapytałam czy moje dziecko żyje. Następnie pielęgniarka zaprowadziła mnie do gabinetu, w którym wbiła mi venflon i podłączyła kroplówkę. Venflon był źle założony i kroplówka nie zlatywala przez kilka godzin, więc dostałam ochrzan, że to na pewno moja wina, bo ruszam ręką (nie wyobrażam sobie siedzieć bez ruchu przez 5 godzin, poza tym z poprawnie założoną kroplówką przecież można nawet chodzić). Kolejne 3 dni płakałam. Całe dnie płakałam, dopóki nie wróciłam do domu.

Za jakiś czas sytuacja się powtórzyła, wtedy był w domu mój mąż, który zawiózł mnie do szpitala. Również w nocy, tym razem później, bo około 3. Dyżur tym razem miał inny lekarz (niestety nie znam nazwiska, podobno bywał tam czasami na dyżurach). Byłam spokojna i nie płakałam, bo był to drugi raz i czułam ruchy dziecka, więc wiedziałam, że dziecko żyje. Doktor (kolejny obrażony, że go obudziłam i musi pracować w czasie swojej pracy) zapytał mnie o leczenie. Powiedziałam, że przestałam brać leki, które mi zapisali, ponieważ mój doktor prowadzący kazał przestać je brać (mój doktor był zastępcą ordynatora w szpitalu wojewódzkim). Pan doktor dyzurujacy zaczął obrażać lekarza prowadzącego moją ciążę. Mówił, że oni mnie tu nie chcą, mam se słuchać ordynatorka jak jestem taka mądra i więcej się tu nie pojawiać. Ja byłam cały czas spokojna, nic nie mówiłam oprócz odpowiadania na jego pytania. Pielęgniarka (tym razem inna) założyła mi venflon i podała leki. Później zapytałam co mi podali. Powiedziała, że lek psychotropowy na R. Dali mi psychotropy w ciąży gdy byłam bardzo spokojna i już przestałam krwawić! Myślałam, że był to magnez!
Do tej pory jak sobie przypominam moje pobyty w szpitalu w Iławie to chce mi się płakać. Przeżyłam tam piekło.
Mam wielką nadzieję, że już nigdy tam nie trafię. Piszę to po prawie 3 latach, a nadal mam traumę.

Go up