Ośrodek Wypoczynkowy "Sobótka" nad Jeziorem Obłęże - Obłęże

Adres: Obłęże 48, 77-230, Polska.
Telefon: 660543775.
Strona internetowa: kosir.kepice.pl
Specjalności: Noclegi.
Inne ważne informacje: Parking dostępny dla osób na wózkach, Wejście dostępne dla osób na wózkach.
Opinie: Ta firma ma 353 recenzji na Google My Business.
Średnia opinia: 4.5/5.

📌 Lokalizacja Ośrodek Wypoczynkowy "Sobótka" nad Jeziorem Obłęże

Ośrodek Wypoczynkowy 'Sobótka' nad Jeziorem Obłęże

Usytuowany w malowniczej scenerii nad Jeziorem Obłęże, Ośrodek Wypoczynkowy 'Sobótka' oferuje niezapomniane wakacje dla wszystkich, którzy cenią spokój, ciszę i bliskość natury. Adres: Obłęże 48, 77-230, Polska.

Do dyspozycji gości są przytulne noclegi w formie apartamentów i pokoi gościnnych, z możliwością zapewnienia wyżywienia na miejscu. Specjalności: Noclegi.

Na terenie ośrodka znajduje się dostępny parking dla osób na wózkach oraz wejście do obiektu zatwierdzone dla osób z niepełnosprawnościami.

Firma posiada łącznie 353 opinie na Google My Business, z średnią oceną 4.5/5. Goście często doceniają tu ciszę, spokój oraz komfort noclegowy.

Charakterystyka Ośrodka Wypoczynkowego 'Sobótka'

  • Malownicza lokalizacja nad Jeziorem Obłęże
  • Przytulne noclegi w apartamentach i pokojach gościnnych
  • Możliwość zapewnienia wyżywienia na miejscu
  • Dostępny parking dla osób na wózkach
  • Wejście do obiektu zatwierdzone dla osób z niepełnosprawnościami

Kontakt

Adres: Obłęże 48, 77-230, Polska

Telefon: 660543775

Strona internetowa: kosir.kepice.pl

👍 Recenzje dla Ośrodek Wypoczynkowy "Sobótka" nad Jeziorem Obłęże

Ośrodek Wypoczynkowy
G
2/5

Miejsce ma potencjał, ale niestety na ten moment rozczarowuje. Wypożyczalnia bardzo droga, ceny w barze również nieadekwatne do tego, co się dostaje. Porcje są małe, a jakość jedzenia pozostawia wiele do życzenia – kotlet schabowy z masłem czosnkowym smażony w frytkownicy całkowicie traci smak.

Za obiad na wynos zapłaciłam 130 zł, a niestety danie nie spełniło oczekiwań.

Plaża jest zaniedbana i brudna, a atrakcji bardzo mało – szczególnie dla dzieci. Przydałoby się więcej rozrywki wodnej, np. zjeżdżalnia, dmuchańce, lepiej zagospodarowany teren rekreacyjny.

Rozumiem, że to jedno z nielicznych takich miejsc w okolicy Kępic, ale ceny są porównywalne z nadmorskimi kurortami, a jakość niestety nie. Szkoda, bo przy lepszej organizacji i kilku zmianach mogłoby to być naprawdę fajne miejsce dla rodzin.

Ośrodek Wypoczynkowy
Marta K.
1/5

Domek na 4 osoby(czyli tyle ile nas było) i do tego 3 krzesła, 3 widelce, dwie szklanki… No kurczę średnio nam to się podobało. W domku niestety brud przeokropny. Pajęczyn i Pająków było mnóstwo, doslownie w każdym możliwym kącie czy szafce, pod prysznicem czy przy toalecie, w oknach. No po prostu wszędzie. Blaty umyłyśmy same i stół od razu na wejściu bo były tam resztki jedzenia i zaschnięte płyny. podłoge w całym domku odrazu zamiotłyśmy i umyłyśmy (wymieniając wodę 3 razy-woda była czarna od brudu). Wiadomo, że człowiek nie oczekuje luksusu, ale chociaż porządku i czystości za te pieniądze 🙁 Pani na recepcji czy na kuchni bardzo uprzejme, ośrodek położony pięknie. No i to tyle z plusów.

Ośrodek Wypoczynkowy
Spływ P. I. B.
1/5

Ponad 250 gości a recepcja zamknięta na głucho. Panie pomyliły dni(!!!) i pomimo, że pokój byl wolny nie mogły go wydać "bo byl nieprzygotowany". Noc musiałam spędzić w samochodzie. Pokój "przygotowany" okazał się być pelen śmieci I kurzu i resztek jedzenia. Z odpływu pod prysznicem wypłynęły robaki. Odplyw zatkany. W szafie pająki i pajęczyny. Drzwi zepsute - nie można wyjść. Na 4 osoby (5 dni pobytu) 1 rolka papieru toaletowego.
Tzw. "pani prezes" ośrodka niemiła, wręcz agresywna wobec gości. Znajomi otrzymali dostawkę która okazała się łóżkiem polowym bez 5-ciu (na 10) poprzexznych desek podpierających materac.(!!!). Na czymś takim nie mozna ani spać ani nawet usiąść bo wpada się pomiędzy deski i ląduje na ziemi. W innym pokoju w dostawce brakowalo innych elementów - kiwała się na boki i składała samoczynnie. Jak można cos takiego wydac gościom!!! W domku znajomych na wiele godzin zostal uwięziony pies bo zamek w drzwiach wejściowych uległ awarii. Tzw. "Pani prezes" ośrodka stwierdzila, ze jesteśmy roszczeniowi gdy poprosiłam o papier i szklankę (!!!). Totalnie nieprzygotowany ośrodek na przyjęcie grupy ok. 200 osób. Pomimo , że pobyt ustalony zostal kilka miesięcy wcześniej. Mam wrażenie, że ośrodek nie jest poddawany konserwacjom. Strach pomyśleć do czego takie beztroskie postępowanie może doprowadzić. Zdecydowanie odradzam to miejsce.

Ośrodek Wypoczynkowy
M P.
5/5

Ładnie położony ośrodek z licznymi atrakcjami dla dzieci. Domek czysty, zadbany, okolica urokliwa. Są miejsca na ognisko, jest plac zabaw, sklepik i restauracja (chociaż akurat mieli imprezę zamkniętą więc nie skorzystaliśmy). Jedyny minus to skromne wyposażenie kuchni - jest płyta indukcyjna, ale brak patelni czy garnków. Ale miejsce godne polecenia!

Ośrodek Wypoczynkowy
Marek S.
5/5

Noc świętojańska w Obłężu – jak sen utkany z mitów i rosy, z ognia i pieśni. Nad ciemnym lustrem jeziora, gdzie woda zdawała się szeptać zaklęcia sprzed wieków, rozgrywał się obrzęd starszy niż pamięć. Płonęło ognisko – prawdziwe serce nocy – a iskry wzlatywały do nieba, szukając dawnych bogów i zaginionych gwiazd.

Dziewczyny w bieli – niczym zjawy z pradawnych legend – tańczyły wokół ognia z wiankami splecionymi z polnych kwiatów. Wianek – nie tylko ozdoba, ale i wróżba, i echo nadziei na miłość, na los dobry, na lato, które dopiero dojrzewa. Stopy tańczyły w rytmie ziemi, biodra – w rytmie serca, a głosy niosły pieśń świętojańską o Sobótce. Czas nie istniał, przeszłość i przyszłość zlały się w jedno: wieczność owinięta wokół ogniska.

Gdzieś dalej – może już na wodzie – unosiły się pierwsze wianki. Jedne płynęły spokojnie, inne kręciły się w kółko, jakby niepewne kierunku – czyjeś przeznaczenie? czyja samotność? A mrok – ten mądry, czerwcowy mrok – był jak czuły opiekun. Milczał, patrzył, pozwalał.

To nie była tylko tradycja. To był rytuał. Tajemny dialog z nocą, naturą i czymś jeszcze – starszym od kościołów, bliższym od serca.
To była noc żywa, pachnąca dymem, kwiatami i pragnieniem.
To była noc świętojańska nad jeziorem w Obłężu.

Ośrodek Wypoczynkowy
maniek N.
3/5

Ok. Widać nowe inwestycje ale jakość wykonania tychże inwestycji taka sobie.
Przy polu brak pryszniców ale ok przecież to ośrodek który próbuje wgramolić się z PRL..
Plaża fajna i tutaj największy plus..
Ogólnie może być ale ceny mocno wygórowane..jak za to co otrzymujemy w zmian. Może gmina się zreflektuje trochę i dostosuje ofertę do cen.

Ośrodek Wypoczynkowy
Mariusz T.
4/5

Fajne miejsce. Zadbane, ładna okolica, plaża, miejsca do grillowania, ogniska, boisko do siatki, wiaty. Wypożyczalnia sprzętu pływającego. Jest nad jeziorem z pomostem. Za krótko byłem by zobaczyć wszystko.

Ośrodek Wypoczynkowy
Agnieszka M.
1/5

Ośrodek pięknie położony. Smaczne posiłki, choć małe porcje.
I to na tyle...
Podczas 5-dniowej bytności pojawił sie szereg niedociągnięć. Najpoważniejszymi z nich wykazała się tzw. "pani prezes". I za jej nieuzasadnione niczym nieuprzejme zachowanie daję 1 gwiazdkę. Bycie opryskliwym i aroganckim odstrasza i zniechęca gości. Wydawać by się mogło, że to oczywiste. Otóż nie dla wszystkich.

Mogłabym machnąć ręką na to, że ośrodek pomylił się z datami i pokój dla mnie nie był gotowy pierwszej nocy. Przyjechałam z daleka ale na szczęście znajomi mieli gotowy domek i udostępnili mi wersalkę, inaczej musiałabym spać w samochodzie. No cóż, każdemu mogą pomylić się daty.

Mogłabym machnąć ręką na to, że pokój w pawilonie który następnego dnia otrzymałam, miał zepsuty zamek w drzwiach. Po ich zatrzasnięciu nie można było się wydostać z pokoju. Jedyne okno także było na kluczyk. Okno i drzwi miały także mechanizm samozatrzaskujący więc wietrzenie pokoju bylo utrudnione.
Dodam, ze na 4 osoby w pokoju otrzymaliśmy 1 kluczyk. A także... 1 rolkę papieru toaletowego (szaleństwo!).
Gdy wzięłam prysznic, z zatkanego odpływu wypłynęły robaki (obrzydliwe). Uciekłam z łazienki.
Pod i za łóżkami natomiast zaskoczyły mnie resztki jedzenia (cukierki, ciasteczka, rodzynki itp.), papierki po cukierkach, kurz, brud i inne atrakcje.
W szafie pajęczyny i pająki.
Ale na to jeszcze mogę machnąć ręką, bo po zgłoszeniu paniom w kuchni (gdyż recepcja wydaje się nieczynna na stałe), przyszedł pan i odpływ udrożnił. Śmieci i kurz sprzątnęłam sama przywiezionymi ręcznikami papierowymi z rolki bo miotły czy mopa ani widu ani słychu.
Drzwi i okno trzeba było blokować kawałkami drewna by pomieszczenie mogło się wietrzyć z charakterystycznego zapachu pleśni i stęchlizny.

Znajomi z innych pokoi pawilonu otrzymali dostawkę za którą opłata była jak za zwykłe łóżko. Dostawka okazała się rozkładanym łóżkiem polowym z materacykiem(!). U znajomych w obu dostawkach brakowało desek, kilku sztuk łącznie, a kółka które pełniły rolę nóżek były częściowo wyłamane i niestabilne. Z dwóch zrobiliśmy jedną sprawną.
Ale drugi kolega ostatecznie musiał spać na ziemi na cienkim materacyku.

Poszłam do "prezes" by zgłosić potrzebę naprawienia zepsutej dostawki bo więcej już ośrodek nie posiadał.
A także by przypomnieć, że w dwóch pokojach u znajomych brak czajników a ośrodek deklarował, że będzie czajnik w każdym pokoju więc znajomi nie wzięli ze sobą. Oraz miały być ręczniki i zastawa. Tego także brakowało. Gdybyśmy wiedzieli, ze nie będzie, wzięlibyśmy z domu.

I tu ze strony tzw. "prezes" spotkałam się ze stwierdzeniem, że jestem... ROSZCZENIOWA (!!!) i czego ja chcę za tę cenę. Następnie poleciały impertynencje.
Droga Pani. Jeżeli nie umie się rozmawiać z gośćmi ani zarządzać ośrodkiem wypoczynkowym, to się nie powinno pełnić tej funkcji. To Pani podała takie ceny. I nie są one najtańsze. To Pani, jako osoba odpowiedzialna powinna dbać o stan ośrodka, o pracowników i gości.
Bycie nieuprzejmym nie jest w cenie. I dlatego za ten brak uprzejmości i zrozumienia daję najgorszą możliwą ocenę.
Może zmieni to Pani roszczeniową postawę wobec gości którzy wg Pani MUSZĄ być zadowoleni z: odmówienia noclegu w umówionym terminie, brudu, niedrożnej kanalizacji, niesprawnych zamków, spania na ziemi, lilipucich porcji obiadowych oraz innych niespodzianek a przede wszystkim z arogancji zarządzającej ośrodkiem  prezeski. Istny PRL... Bareja by tego nie wymyślił.

Następnego dnia pies znajomych został uwięziony w domku na wiele godzin, bez możliwości wyjścia. Gdyż zamek w drzwiach wejściowych odmówił posłuszeństwa.
Oświetlenie przed domkiem też nieczynne. Dwie lampy - żadna nie działa.

W toaletach na polu namiotowym brak papieru toaletowego.

Zamknięta recepcja podczas gdy na ośrodku jest ok. 300tu gości... trochę słabo...

Dania ugotowane smacznie, choć porcje objętościowo niestety dziecięce.

Podsmażona kiełbasa to nie jest obiad!!!

To mógłby być fajny ośrodek gdyby nie był tak zaniedbany.
Wstyd, bo "zarządzającą" jest kobieta.

Go up